Doszłam do wniosku ze cokolwiek nie narysuję wychodzi emo... albo prawie emo. To mnie zacyzna powolutku przerażać. Prawdą ejst ze przebywam w śród osób ubranych podobnie co niektóre moje rysunki ale bez przesadzy... czyżby obsesja? Może...
W kazdym razie mimo że sam emowski styl nie podoba mi się, rysunki wychodzą łądnie (o dziwo). Dostałam niedawno jeden z moich peirwsyzhc obrazków które rysowałam ... To było bardziej straszne niż zoabczenie gaci mojej baby od polaka...
Zastanawiam się ciągle czy warto dawać na Deva jakieś zdjęcia... Na razie mam ambitny plan zapełnienia swojego profilu własnymi pomysłowymi rysunkami. Ambitny plan jak na mnie bo ja nigdy rysunków nie kończę (przynajmniej mi się nie zdarzyło) zawsze czegos zapomne. A to w komiksie nie chce mi sie od pół roku tła domalować, a to w Emo Knights zapomniałąm laski pomalować i zmazać uśmeich... Ogólnie ejstem rozkojarzona jeżeli chodzi o dokańczanie swoich prac. I mam małą manię płaszczy... Zakrywają mięśnie ramion których nie umiem rysować i ładnie wygladają ^^ dlateog tak mi się podobają...
Jako uczennica klasy mat-inf nie wiadomo czmeu jestem proszona o przeinstalowanie/zainstalowanie XP przez swoje koleżanki z gima. Faktem ejst że pewnych rzeczy nie wiedzą ale taki mały zalążek wiedzy informatycznej nie zmusi mnie do dotknięcia XP (ten system to suo, zawsze mi pod nim dyski znikają

Dla mnie to zupełnie obcy system. Nie umiem się nim posługiwać. Ba! ja nawet dobrze nie umiem się Linuxem posługiwać. Pora wziać się za naukę systemów operacyjnych... Jak na razie pod ogień idzie homolog systemu (planuje rpzejsc na fedore 8 od huhuhu i jeszcze troche) ale raczej to prędko nie nastą

i. Przy moim szczęściu dyski znikną a wszytskei dane zostaną skasowane... Buuu nie zniosłabym utraty Loveless...
Devious Comments